Oryginalny projekt w Młodzieżowym Klubie Twórczym Plama na gdańskiej Zaspie


Czarna dama, Elwira Twardowska szeroko otwarła wczoraj wrota do tonącej w mroku Plamy. Cisza jak w kościele, wszak jesteśmy na sądzie. Nabożeństwo większe niż przed Michałem Aniołem, choć tłumy nieporównywalnie mniejsze.

Jednorazowy “Sąd Ostateczny” fresk Michała Twardowskiego, Pawła Sasina, Adama Dziejowskiego i kilkunastu współtwórców można oglądać od wczoraj i tylko przez tydzień w Młodzieżowym Klubie Twórczym Plama na gdańskiej Zaspie przy ul. Pilotów 11.
- Myśleliśmy, że projekt pójdzie w kierunku zabawy i od razu po wernisażu fresk zostanie zamalowany – mówi Elwira Twardowska, szefowa klubu. – Tymczasem okazało się, że ze spraw ostatecznych nie da się żartować. W naszym malowidle wykorzystaliśmy tysiące kodów kreskowych. To znak czasów.

Widzowie, uczestnicy odsłonięcia “Sądu Ostatecznego” stali się częścią fresku i też otrzymali swoje kody i numery:
- To bagaż naszego życia, z którego przyjdzie się nam rozliczyć – mówi Paweł Sasin, student V roku gdańskiej ASP. – Przyznam, że do tematu podchodziliśmy z gęsią skórą na plecach, bo w końcu ostateczny. Myślę, że wszyscy jesteśmy zapisani w wielkim komputerze, a Bóg to genialny informatyk.
Plama czynna jest codziennie w godz. 12-20. Wstęp wolny.

Autor artykułu: (marcel)

Comments are closed.